Inspiracje

Na czym koncentrujesz swoją uwagę w dążeniu do wymarzonych celów?

Kiedy skupiasz się na brakach w swojej samoocenie nieustannie dążysz do ich podtrzymywania. Choć nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę Twoim celem przestaje być już to, co sobie pierwotnie zamierzyłeś. Stworzenie harmonijnego związku, wykreowanie pracy marzeń, dobre zarobki, przyjazne relacje z ludźmi – wszystkie te cele spychane są na dalszy plan, w sferę marzeń nie do osiągnięcia. Pozbawiony sił, swojej mocy i wartości nie jesteś w stanie poczuć, że zasługiwałbyś na choć małą cząstkę tych wszystkich wspaniałości. Czujesz, że dla Ciebie nie ma w tym wszystkim miejsca.

Skupiając się na kompleksach sprawiasz, że TO ONE stają się Twoim celem. Dążysz do ich umocnienia poprzez ciągłą koncentrację na nich. Czy zdajesz sobie sprawę z tego ile energii musisz włożyć w podtrzymywanie wszystkich tych negatywnych wyobrażeń i emocjonalne ich przeżywanie?

Im częściej powtarzasz sobie, że jesteś „brzydki”, „nieatrakcyjny”, „głupi”, „bezwartościowy”, „nieporadny”, „słaby”, „biedny”, „niezdarny”, „niewystarczający” – tym bardziej w to wierzysz i tym gorzej się ze sobą czujesz, a to samopoczucie coraz mocniej oddziałuje na Twoje codzienne funkcjonowanie. Z każdą negatywną oceną odbierasz sobie prawo do szczęśliwego życia. Myślisz, że jesteś wybrakowany – więc czujesz, że nie zasługujesz na nic lepszego. A kto według Ciebie zasługuje? Czy w Twoich wyobrażeniach są to ludzie idealni, pozbawieni jakichkolwiek słabości? Od których czujesz się tak oddalony? A może są to tak naprawdę ci, którzy mimo wszystko wspierają siebie w odczuwaniu swojej wartości? Którzy MIMO swoich słabości dają sobie prawo i przestrzeń do tego, aby zasługiwać na to, czego w głębi serca potrzebują?

Jeśli chcesz osiągnąć swój cel spróbuj skupić się na tym, co Cię wzmacnia. Co Cię wspiera w tym, aby dążyć do prawdziwego celu. Niech więc Twoim głównym celem na ten moment stanie się Twoje dobre samopoczucie. Na początek daj sobie przestrzeń do lepszego traktowania siebie – z większą wyrozumiałością i wsparciem.

Nikt Ci nie każe przejść od razu od totalnego poniżania siebie do bezwarunkowej akceptacji i szacunku. Nikt nie wymaga abyś z nienawiści w jednej chwili przeskoczył do odczuwania bezgranicznej miłości. Wiem, że to się nie dzieje od razu. Nie mam też zamiaru przekonywać Cię do tego jaki jesteś wspaniały i wartościowy. To TY daj sobie prawo do poszukiwań prawdy na swój temat.

Pozwól sobie odkrywać jaka jest Twoja PRAWDZIWA WARTOŚĆ – taką jaką kryjesz w swoim sercu. Tylko Ty wiesz jaka ona jest i tylko TY jesteś w stanie ją poczuć i wprowadzić realne efekty tego czucia do swojego życia.